Alfa Romeo
Aston Martin
Audi
Bentley
BMW
Cadillac
Chevrolet
Chrysler
Citroen
Dacia
Daihatsu
DKW
Daewoo
Dodge
Fiat
Ferrari
Ford
Honda
Hummer
Hyundai
Jaguar
Jeep
KIA
Lada
Lancia
Land Rover
Lexus
Mazda
Mercedes
Mini
Mitsubishi
Nissan
NSU
Opel
Peugeot
Porsche
Renault
Rover
Saab
Seat
Skoda
Smart
Subaru
Suzuki
Ssangyong
Syrena
Tatra
Toyota
Trabant
Wartburg
Warszawa
VW
Volvo
Polecamy
Auto na wodę już w Polsce !!!
Mamy już możliwość zakupu i montażu generatora HHO w Polsce !!!
Przedstawiamy samochody, które już jeżdżą po naszych drogach. Podajemy gdzie można kupić, za ile i warsztaty, które wykonują montaż instalacji HHO.
Poznaj samochody "made in China"
Chcesz zobaczyć czym będziesz jeździł za kilka lat? Odwiedź portal Auta z Chin. Opisy aut produkowanych w Chinach, mnóstwo zdjęć i ciekawostek związanych z chińskim rynkiem i jego europejskimi planami.
Szukasz kredytu na samochód?
Kredyt na auto kupione u dealera, w komisie, od osoby prywatnej lub sprowadzone z zagranicy. Bez zaświadczeń o dochodach. Do 20.000 zł gotówki do ręki na zakup auta za granicą lub w kraju.
Polecane książki
Co może pójść nie tak?
Jeremy Clarkson
Toyota Yaris modele 1999-2005
Jex R. M.
Toyota Corolla (modele 1983-1992)
Hans-Rudiger Etzold
Polecane strony
Strona główna >>> Katalog >>> Toyota >>> Nowa Toyota Auris Hybrid
Nowa Toyota Auris Hybrid
Po niedawnej premierze nowej generacji modelu Auris, naturalną koleją rzeczy było wejście do sprzedaży wersji hybrydowej. Auris Hybrid to chyba jedyny w pełni hybrydowy samochód klasy kompakt na naszym rynku. Oprócz nowinek technologicznych, do których przyzwyczaili nas producenci aut hybrydowych, pojazd wyróżnia się znakomitym komfortem jazdy i wyjątkowo niskimi kosztami eksploatacji. Producent zapowiada zużycie paliwa 3,7 l w mieście.
O stylistyce i rozmiarach nowego Aurisa pisaliśmy już w artykule Nowa odsłona Toyoty Auris, wiec zajmiemy się tym, co rózni hybrydę od modeli konwencjonalnych.
Zastosowana przez Toyotę technologia Hybrid Synergy Drive ® polega na zastosowaniu dwóch silników: spalinowego o pojemności 1,8 litra o mocy 99 KM i elektrycznego o mocy 80 KM. Łącznie silniki generują moc 136 KM. Jak na auto ważące aż 1.400 kg czynią z niego całkiem żwawy pojazd, rozpędzający się do setki w 10,9 sekundy i osiągający prędkość maksymalną 180 km/h. Jednak nie o to w przypadku tego modelu chodziło. Głównym celem (poza korzyściami pseudo ekologicznymi, niestety nie u nas, niższe podatki czy możliwość wjazdu w miejsca, gdzie spalinowych pojazdów się nie wpuszcza) było osiągniecie niskiego zużycia paliwa. Wynik 3,7 litra w mieście i niewiele więcej poza nim wydaje się wart wydania na całkiem nieźle wyposażony pojazd 85 tysięcy złotych.
Czy to zużycie jest realne? Jak najbardziej. Autorowi podczas jazdy testowej, udało się zmieścić w 2,5 litra.
System sam wyłącza silnik spalinowy podczas postoju w korku, a delikatnie ruszając z miejsca korzystamy wyłącznie z silnika elektrycznego. Co więcej, korzystając z silnika elektrycznego można przejechać dwa kilometry z maksymalną prędkością 45 km/h. Podczas przyspieszania i szybkiej jazdy niestety czar pryska i jest już trochę głośniej, a silnik spalinowy bezlitośnie wysysa benzynę z baku. Jednak wystarczy puścić gaz czy nacisnąć pedał hamulca, by to zmienić, a silnik elektryczny odzyska część energii, którą w normalnym pojeździe hamulce zamieniłyby tylko na ciepło.
Czy warto go kupić? Samochód znakomicie się prowadzi, jest cichy i ma przyjemne wnętrze, któremu trudno odmówić ergonomii. Niezła dynamika i przestronność czynią z niego auto do jazdy na co dzień i na dalsze wypady. Umieszczone pod tylną kanapą akumulatory nie zabrały ani litra przestrzeni bagażowej. Cena na poziomie dobrze wyposażonego auta kompaktowego (w standardzie mamy klimatyzację automatyczną i automatyczną skrzynię biegów), zużycie paliwa o co najmniej litr niższe niż w najoszczędniejszym Dieslu lecz bez kosztów wymiany koła dwumasowego, turbosprężarki czy problemów z filtrem cząstek stałych. Brak rozrusznika, alternatora, pasków klinowych i symboliczne zużywanie się klocków hamulcowych. Czy warto go kupić? Cóż, za pokracznie wyglądającego Piusa trzeba zapłacić 20 tysięcy więcej.
Źródło, foto: materiały prasowe producenta






